Wybór podłoża

Wybierając podłoże do naszego akwarium musimy wziąć pod uwagę kilka istotnych aspektów. Nie kierujmy się jedynie tym, że jedno podłoże bardziej podoba nam się od innego np. pod względem koloru. Rozważmy wszystkie za i przeciw zanim wysypiemy substrat i zalejemy go wodą, bo później bardzo trudno jest go wymienić bez rewolucji w akwarium. A źle dobrane podłoże prawie zawsze oznacza problemy.

Podłoże powinno odpowiadać rybom, które będziemy w akwarium trzymać. Tak więc, najlepiej byłoby poszperać w internecie i odnaleźć zdjęcia ze środowiska naturalnego zasiedlonego przez dany gatunek i spróbować to odtworzyć. Będziemy mieli wtedy pewność, że rybom będzie to odpowiadało, a nasze akwarium będzie prezentowało się bardzo naturalnie.

Jeśli jednak takie podłoże nie będzie nam się zupełnie podobało, to czy możemy coś zaradzić? Oczywiście. Możemy poszukać jakiejś alternatywy, jednak niezbędne jest jednak, by podłoże, którego użyjemy, zapewniało rybom wszystkie wymogi podyktowane im przez ich uwarunkowania biologiczne.

Co to oznacza? Wytłumaczę na kilku przykładach.

Jeśli chcemy trzymać wszelkiego rodzaju sumiki czy popularne kiryski, to kolor podłoża nie będzie miał dla nich zbytniego znaczenia, jednak ziarenka substratu nie mogą mieć ostrych krawędzi, gdyż ryby te będą kaleczyć sobie delikatne wąsiki. Najlepszy więc będzie piasek, lub żwirek o gładkich, obłych ziarenkach, na tyle drobny, by ryby bez problemu mogły ryć w nim pyszczkami.

Innym przykładem będą ryby z jeziora Tanganiki - potocznie nazywane muszlowcami, lub piaskówki. Te pierwsze są malutkie, lecz bardzo lubią kopać w podłożu i modelować dno na swą modłę, z kolei te drugie nieustannie przesiewają je w poszukiwaniu pokarmu, więc dla nich drobny piasek jest wręcz niezbędny do prawidłowego, naturalnego funkcjonowania. Podobnie sprawa się ma z Południowo Amerykańskimi ziemiojadami, które wessany wcześniej piach wypuszczają przez skrzela i ostrym żwirkiem pokaleczyłyby je sobie.

Przy rybach żerujących przy dnie można więc uznać za zasadę, by wystrzegać się wszelkich żwirków typu kruszeń i tłuczeń, czy grys. Na szczęście ostre krawędzie żwirku przeważnie widoczne są gołym okiem.

Kolejną istotną sprawą jest to, że niektóre podłoża mogą wpływać na właściwości fizykochemiczne wody. Niektóre żwirki mogą na przykład posiadać w swym składzie drobiny skał (np. wapienie, dolomity, margle), które na dłuższą metę podniosą pH wody, czyniąc ją bardziej zasadową. Czy to dobrze, czy źle?

To zależy. Na przykład, gdy trzymamy ryby z Ameryki Centralnej, to nie będzie im przeszkadzało lekko podwyższone pH (7-8). Wtedy nie musimy martwić się składem żwiru, którego użyjemy. Ryby z jeziora Malawi wręcz potrzebują wysokiego pH (powyżej 8). Żwir taki sprawdzi się jednak tylko w przypadku niektórych ryb z tego jeziora, ponieważ większość z nich preferuje drobny piach, który aktywnie przesiewa. Zwykły piach z kolei nie zmienia właściwości wody.

Z drugiej strony olbrzymia ilość ryb pochodzi z kwaśnych i miękkich wód i powinniśmy szukać dla nich substratu obojętnego dla składu chemicznego wody. Będzie to wspomniany już wcześniej piach. Będą to żwirki bazaltowe, granitowe, czy kwarcowe (te mają zwykle ostre krawędzie).

Następnym ważnym aspektem, który często budzi wątpliwości, jest granulacja. Moim zdaniem im drobniejsze podłoże, tym lepsze dla ryb i ułatwia utrzymanie czystości w akwarium. W żwirach o dużej granulacji zbierają się zanieczyszczenia i wbijają się w dno z czasem tworząc brzydką warstwę brudu, którą ciężko odmulić. W przypadku piasku, zanieczyszczenia pozostają na powierzchni i jeśli nie zbierze ich filtr, to łatwo odessać je wężykiem prosto do wiadra przy podmianie wody.

Drobne podłoże ma jednak też swoje wady. Zbyt drobny piach w postaci pyłu bardzo łatwo zostaje wciągany przez filtry i przyspiesza zużywanie się wirników poprzez ścieranie. Jeśli zaś chcemy posadzić rośliny, to w drobnym piachu mogą mieć one problem z właściwym ukorzenieniem się. Korzenie mogą gnić przy bardziej delikatnych gatunkach, ponieważ drobnoziarniste podłoże ogranicza wymianę gazową. Są jednak rośliny, które i piasek dobrze zniosą (np. zwartki, nurzańce).

Skoro jesteśmy już przy roślinach, to muszę nadmienić, że ostatnio powstaje bardzo dużo rodzajów substratów przygotowanych specjalnie pod uprawę roślin. Są to przeważnie podłoża na bazie wypalanych glinek, lub wulkanicznej gleby. Specjalnie preparowane i bardzo lekkie umożliwiają roślinom bardzo dobre ukorzenienie się, a minerały i odżywki, którymi są naszpikowane zapewniają świetny rozrost roślin. Porowata struktura zapewnia dobre siedlisko bakterii nitryfikacyjnych, a co za tym idzie pomaga ustabilizować akwarium biologicznie. Podobno takie podłoża mogą nieco redukować pH.

Jeśli idzie o barwę podłoża, to również nie warto kierować się wyłącznie własnym gustem. Bywa bowiem tak, że niektóre ryby źle się czują przy podłożu zbyt ciemnym, lub zbyt jasnym (np. popularny ostatnio wręcz biały piasek). Ryby okazują to zwykle wzmożoną płochliwością lub wyblakłymi/zbyt ciemnymi barwami. Najlepiej wybierać więc bardziej stonowane kolory.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz