Nano-rafka: Budowa pokrywy DIY

Dzisiaj przedstawiam efekt moich wątpliwych zdolności manualnych :) Wszystkie zdjęcia niestety robione komórką :( musicie mi wybaczyć, ale nie mam obecnie nic lepszego. Normalnie przydałby się jakiś sponsor na sprzęt fotograficzny :D

Do wykonania pokrywy użyłem białego spienionego PCV 3mm. Mogłem sobie pozwolić na małą grubość tego materiału, bo pokrywa miała być malutka, więc tym samym odporna na wygięcia spowodowane ciężarem oświetlenia. Do pomocy kupiłem sobie plastikowy kątownik, do klejenia zwykły klej cyjano-akrylowy (typu kropelka) a do cięcia zaopatrzyłem się w nożyk do tapet.


Najpierw wyciąłem i skleiłem niewielką obudowę do oświetlenia. Wymyśliłem sobie, że będzie to "lampa" mniejsza od akwarium, duża na tyle, by pomieścić power-compacty i która będzie "wisiała" nad akwarium. Wymiary to 30x20x5cm (akwarium ma 40x25x25). Mam cichą nadzieję, że dzięki temu, że akwarium będzie częściowo odkryte, uniknę problemów z wysoką temperaturą spowodowaną nagrzewaniem się świetlówek. Oczywiście coś za coś - pewnie będę musiał pomyśleć o automatycznej dolewce odparowanej wody.

Tak wygląda z zewnątrz. Części sam docinałem nożykiem i muszę ostrzec, że ciężko zrobić to idealnie równo. A żeby wyglądało na prawdę fajnie, to jednak musi być równiuteńko.


A tak od środka. Widać tutaj do czego przydał się plastikowy kątowniczek.


Następnie przyszedł czas na zamontowanie w pokrywie oświetlenia. Jak widać na słabym zdjęciu poniżej, do uruchomienia świetlówek użyłem dwóch różnych stateczników. Do uruchomienia świetlówki kompaktowej 11w o trzonku g23 użyłem konwencjonalnego (ciężkiego) statecznika 13W, ponieważ ten typ świetlówek ma już starter wbudowany, więc jest to jedyna opcja. Z kolei do świetlówki aktynicznej 18w o trzonku 2g11 postanowiłem przyciąć koszty i użyłem statecznika ze zużytej zwykłej świetlówki (żarówki) kompaktowej o trzonku e14 o mocy 18w. Do tego przydała się lutownica :) Dla zainteresowanych jak to zrobić, polecam ten świetny artykuł.


 

Zacząłem się też zastanawiać (rychło w czas!) jak tą pokrywę w ogóle zamontować nad akwarium. Rozważałem różne sposobny od linek z sufitu :) przez różne nóżki i uchwyty. Zostało mi jeszcze sporo pcv więc pomyślałem sobie, że może spróbuję zasłonić nim filtr kaskadowy i taką obudowę połączę od razu z lampą. Chodziło mi już to wcześniej po głowie, dlatego też zostawiłem tylną stronę lampy odkrytą, co widać na poprzednich zdjęciach. Z wycinaniem i klejeniem tego ustrojstwa była masa zabawy, zajęło mi to praktycznie cały weekend. Efekt końcowy niestety jest słabo zadowalający. Ilość plastiku przytłacza nieco to małe akwarium - optycznie jest więcej plastiku niż szkła, a równość krawędzi i łączeń płytek pozostawia wiele do życzenia. No ale cóż, tyle się napracowałem, że na razie musi tak pozostać :) W przyszłości pewnie pomyślę nad wymianą lampy na coś gotowego. Może spróbuję jeszcze okleić pcv jakąś okleiną co nieco zamaskuje krawędzie.




Poniżej próba oświetlenia. Najpierw biała świetlówka.


Następnie aktynika.


I połączenie 10000K + aktynika. W następnym etapie muszę przykleić tło na tylną ścianę akwarium (planuję czarne) i wykleić czymś pokrywę od środka, bo przez cienkie pcv prześwituje światło.


A tu próba z wodą, na razie słodką :)


Do następnego :)

4 komentarze:

  1. Na przyszlosc jak bedziesz chcial budowac pokrywe to zajrzyj tutaj:

    http://www.retez.pl/Pokrywa-3D.php

    OdpowiedzUsuń
  2. Super sprawa. Następnym razem na pewno się przyda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie to wygląda ;)
    I zgodzę się z tobą co do koloru sylikony -akwaria klejone przezroczystym wyglądają o wiele ciekawiej ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda to naprawdę fantastycznie. Skąd w ogóle taki pomysł? :) Ja sam bym na takie coś nie wpadł :P

    OdpowiedzUsuń